-Co ten kretyn, Ci
znowu zrobił!? Jak go dorwę to tak będzie zwiewał, że aż się będzie kurzyć.-
Megan zaśmiała się przez łzy- Co on Ci zrobił?- spytałam spokojnym głosem.Odkryła lewy park spod bluzki i
wtedy ujrzałam ogromnego blado-fioletowego siniaka. Przez chwilę nie mogłam
uwierzyć, że ten brutal mógł zrobić to swojej dziewczynie.
-Poszłam z nim
zerwać- mówiła co chwilę pocierając nos – i on nie chciał się z tym pogodzić,
zaczął mnie wyzywać, bić i szarpać, jakbym była jaką zwykłą lalką.- Znow
zaczęła gorzko płakać.
-Jak on śmiał! Co
za debil, kretyn, idiota. Słuchaj Megan znajdę go i tak spiorę, że rodzona
matka go nie pozna.- Moje zapewnienia nic nie pomogły, a ona nadal płakała.
Spojrzałam na nią ze współczuciem i przytuliłam co chwila mówiąc, żeby się
uspokoiła i, że wszystko będzie dobrze.
- Dzięki Vanessa,
wiesz ja pójdę się ogarnąć do łazienki, bo na pewno teraz żle wyglądam.
- No dobra, ale
zanim pójdziesz obiecaj mi, że już nigdy nie będziesz z Setem utrzymywać
kontaktów. Ok?
- Obiecuję.
- Teraz możesz iść
do łazienki.
Poszłam do kuchni zrobić sobie
kanapki, bo po tym wszystkim strasznie zgłodniałam. Zjadłam je i wtedy mi się
przypomniało o rozmowie z Mary.
- Megan!
- Co!?-
odpowiedziała wychodząc z łazienki.
- Dzwoniła Mery i
zaprosiła nas na jutro na biwak w lesie.
- O! To świetnie
już dawno nie spałam pod gołym niebem. Idziemy się teraz spakować czy nie?
- Nie… teraz mi się
nie chce.
- Właściwie mi też.
- Wiesz, chyba
pójdę sobie na spacer.
- Ok.
- Idziesz ze mną?
- Nie, nie mam już
siły.
- Dobra
Poszłam się przebrać w jakieś
dresowe spodnie i koszulkę na ramiączka.
Na zewnątrz było dość chłodno, ale
nie zważając na to zaczęłam truchtać do pobliskiego lasu. W nim była piękna
fontanna, którą nazwano „Fontanna Amora” ze względu na to, że przychodziło tam
dużo par. Lecz teraz to miejsce jest trochę zarośnięte. Biegłam w niego stronę,
ale nie chciałam się tam zatrzymywać.
W drodze spotkałam Mandy i dalej biegłyśmy razem ciągle gadając o
jutrzejszym biwaku, ponieważ ona też została zaproszona.
W pewnym momencie usłyszałyśmy
znajomy głos. To była Tina.
Jeśli jesteście niecierpliwi kiedy się zacznie akcja to mogę powiedzieć, że w następnym rozdziale, a ten się niedługo kończy. ;) Pozdrawiam wszystkich czytelników.
OdpowiedzUsuńTwój blog został nominowany do The Versatile Blogger więcej informacji tutaj http://dreamcatcher-destiny-love.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń